Knowledge electrifies

Misja & Wizja

Czyli co nas napędza

Zapoznaj się z naszą inicjatywą.

'

 Od ponad 35 lat w TME stawiamy na ludzi, ich pomysły, a słowo 'niemożliwe' istnieje dla nas jedynie jako termin ze słownika. Nasze doświadczenie w budowaniu globalnej marki pokazuje, jak ważne jest wspieranie ludzi pełnych pasji, przedsiębiorczych, przejmujących odpowiedzialność.

Dlatego narodził się program poweredby.tme.eu – inicjatywa skierowana do pasjonatów elektroniki, technologii, nauki i techniki jak również kultury i sztuki.

Naszym celem jest umożliwianie realizacji projektów oraz wizji, które będą rozwijały umiejętności, wyobraźnię i odwagę robienia ważnych rzeczy dla świata.

Wierzymy, że każdy opracowany innowacyjny projekt, to dobry kierunek, aby uczynić nasze otoczenie lepszym.

Razem z Tobą pragniemy udowodnić, że MOŻNA, WARTO i TRZEBA stworzyć coś dobrego.

'

Powered on

Studenci Politechniki Wrocławskiej oficjalnie zakończyli sezon 2025. Wspierany przez Transfer Multisort Elektronik PWR Racing Team po raz kolejny rywalizował z najlepszymi drużynami w Europie, udowadniając wysokie umiejętności i zaangażowanie.

Nowy bolid, nowe możliwości


„Lżejszy, bardziej skrętny i niezawodny” – tak Wrocławianie zapowiadali swój najnowszy bolid RT15e, który zaprezentowali w czerwcu zeszłego roku. Projekt powstawał we wsparciu TME – oficjalnego partnera, dostarczającego niezbędne komponenty do budowy pojazdu.
Oficjalna premiera odbyła się 5 czerwca, a już nieco tydzień później zespół ruszył na Formula Student Easter, gdzie zaliczył maraton zwycięstw. PWR Racing Team zajął 1. miejsce w klasyfikacji generalnej. Poza tym stanął na szczycie podium w kategoriach: Endurance, Efficiency, Business Plan Presentation oraz Cost and Manufactoring. Tym samym zwyciężając i pokonują zespół, który obecnie zajmuje 2 miejsce w klasyfikacji ogólnoświatowej Formula Student.

Determinacja kluczem do sukcesu

Kolejnym etapem były zawody Formula Student w Holandii na torze TT Circuit Assen. Mimo zmiennych warunków pogodowych, RT15e okazał się niezawodny i wszystkie konkurencje zakończyły się dla polskiego zespołu w pierwszej dziesiątce.
Mniej udany okazał się start w FS Austria, gdzie team zajął 24. miejsce w klasyfikacji generalnej. Jednak tam Zespół wykazał się, że w Formula Student nie liczą się tylko kompetencje inżynierskie, ale również managerskie i biznesowe, zdobył 2. miejsce w kategorii Business Plan Presentation.
Ostatnimi zawodami, w których PWRRacing Team wziął udział, jest FS Czech Republic w sierpniu 2025. Wrocławianie zdobyli ponad 500 punktów, plasując się na 11. miejscu, wyprzedzając zespoły notowane na 1. i 4. lokacie światowego rankingu!
Choć nie wszystkie starty były jednakowo udane, studenci z Wrocławia udowodnili, że muszą się z nimi liczyć nawet najlepsze drużyny kontynentu. Ich zaangażowanie i ciężka praca konstrukcyjna przyniosły oczekiwane skutki, a my trzymamy kciuki za kolejne projekty koła.

Członkowie belgijskiego koła naukowego Innoptus Solar Team mogą wpisać kolejny udany rok do ponad 20-letniej historii. Młodzi konstruktorzy nie tylko brali udział w prestiżowych zawodach, ale również rozwijali nowe rozwiązania.

Inspirować i zachęcać

Studenci Katolickiego Uniwersytetu Lowańskiego od ponad 20 lat konstruują samochody o napędzie solarnym, zdobywając kolejne osiągnięcia na arenie międzynarodowej. W minionym roku zaprezentowali już 11 pojazd w swojej historii – Infinite Apollo. Jak zauważył jeden z członków zespołu: „Sprawność naszego panelu słonecznego przekracza 27%, co jest wysoką wartością w porównaniu z komercyjnymi panelami słonecznymi, które osiągają zaledwie 15%-22%”. W budowie samochodu wykorzystano baterię o pojemność 3 kWh i panel słoneczny o powierzchni 6 m2. Jak podkreślają inżynierowie, pojazd nie powstałby gdyby nie dostęp do szerokiego asortymentu Transfer Multisort Elektronik – partnera zespołu.

Zanim jednak Belgowie zaprezentowali najnowszą konstrukcję, w lutym powitali 562 uczniów szkół średnich w ramach bootcampu organizowanego podczas Solar Olympiade. To trzykrotnie większy wynik niż w 2024. Studenci zaprezentowali młodszym kolegom prawdziwe wyzwania inżynieryjne i dali możliwość projektowania oraz budowy własnego pojazdu solarnego. „Dzięki temu mamy nadzieję wzbudzić ich zainteresowanie STEM i pokazać im, że technologia jest siłą napędową transformacji zrównoważonej” – twierdził Britt Dewalleff z Innoptus Solar Team.

Zacięta walka o mistrzostwo świata

Niedługo po premierze bolidu, w sierpniu, Belgowie ruszyli do Australii, gdzie wzięli udział w Bridgestone World Solar Challenge 2025. Ich celem była ponowna obrona tytułu Mistrza Świata, który utrzymali w 2023 oraz w poprzedniej edycji z 2019 roku.


Kilka dni przed kontrolą techniczną grupa 20 studentów zaprezentowała nowy dodatek do Infinite Apollo – „The Bounce”. To adaptacyjny system regulacji wysokości zawieszenia, co jest pierwszym takim rozwiązaniem w historii samochodów solarnych startujących w Mistrzostwach Świata.

Mimo zaciętej rywalizacji, warunki pogodowe i przeszkody w trakcie wyścigu sprawiły, że Innoptus Slar Team zakończyli zmagania na trzecim miejscu. Warto dodać, że Belgowie rozpoczęli wyścig na miejscu 16., co tylko dowodzi ich pozycji w światowej czołówce.

Po Australii przyjdzie czas na Amerykę. Członkowie koła zapowiedzieli udział w American Solar Challenge, który odbędzie się w lipcu tego roku. To duże wyzwanie dla Belgów. Trasa wyścigu jest dłuższa, różnice w terenie większe, a ruch drogowy bardziej intensywny, więc konstruktorzy muszą dostosować pojazd do całkiem nowych warunków i norm prawnych. „Dokładnie analizujemy historyczne dane pogodowe — słońce i wiatr — oraz trasy z poprzednich edycji, aby zdobyć jakąś wiedzę o terenie” zaznacza Quinten Duyck. Trzymamy kciuki!

Kilkadziesiąt zespołów z całego świata przyjechało do Bukaresztu, żeby wystartować w jednym z najważniejszych wydarzeń z zakresu robotyki edukacyjnej. Podczas 16. edycji konkursu Robochallenge do rywalizacji stanęło ponad 1000 maszyn.

Roboty, rekordy i międzynarodowa rywalizacja

Między 31 października a 2 listopada 2025 Rumunia stała się domem dla miłośników robotyki z całego świata. Robochallenge to jedna z największych imprez tego typu w Europie Środkowo-Wschodniej. Podczas ostatniej edycji konkursu udział wzięło 230 zespołów z 30 krajów. Uczestnicy pochodzili z Europy, Azji, Afryki i obu Ameryk. Łączna liczba zawodników przekroczyła 1200 osób, a w konkurencjach użyto aż 1171 robotów. To najwyższy wynik w historii Robochallenge.

Liczby najlepiej oddają skalę przedsięwzięcia. Przez trzy dni imprezę odwiedziło ponad 15 000 widzów, śledzących starania młodych inżynierów w aż 20 konkurencjach. Od klasycznych walk sumo, przez wyścigi Line Follower czy widowiskowe Combat Robot i humanoidalne pojedynki.

Szczególnym zainteresowaniem cieszyły się nowe konkurencje, czyli Combat Robot 1lb i 3lb. Młodsi uczestnicy dużo chętniej przyglądali się kategoriom Kids i High School, mające na celu edukację techniczną od najmłodszych lat.

Młodzi inżynierowie w walce o medale


Najlepiej podczas zmagań poradzili sobie gospodarze z 8 złotymi, 7 srebrnymi i 9 brązowymi medalami. Na podium znalazła się też reprezentacja Meksyku (4 złota, 5 sreber i 1 brąz) oraz Turcja (2 złote, 2 srebra, 5 brązowych). Na ostatnim miejscu tabeli uplasowała się Brazylia z tylko jednym brązowym medalem.

Jak podkreślają organizatorzy, sukces ostatniej edycji był możliwy dzięki wsparciu Politechniki Bukareszteńskiej oraz wieloletnich partnerów, w tym Transfer Multisort Elektronik, które uczestnicy w rozwoju konkursu od 10 lat. Wraz z zakończeniem 16 edycji, organizatorzy zapowiedzieli kolejną odsłonę zawodów. Robochallenge Romania 2026 odbędzie się w dniach 30 października – 1 listopada.

Motorsport nieustannie się rozwija, m.in. w dziedzinie napędów elektrycznych. Załoga LEM Wrocław Motorsport, należąca do światowej czołówki, czynnie przyczynia się do kolejnych innowacji. Udział wrocławskich studentów w ostatniej edycji MotoStudent International Competition tylko to potwierdził.

Studencka rewolucja w świecie pojazdów elektrycznych

Zespół LEM Wrocław Motorsport, działający przy Politechnice Wrocławskiej, funkcjonuje od 2013 roku. Obecnie zrzesza ponad 60 członków. Dorobek ekipy opiewa na aż 13 projektów. Wśród nich znalazły się m.in. LEM SSV, czyli pojazd off-roadowy osiągający prędkość 110 km/h, elektryczny motocykl crossowy LEM Thunder V2 czy motocykl elektryczny klasy Moto3 LEM Tachyon. Ostatnią z maszyn zbudowano specjalnie na potrzeby zawodów MotoStudent 2023 w Hiszpanii.

Najnowszym projektem wrocławian jest LEM Hadron – następca Tachyona. Motocykl zadebiutował 2 października. Projekt trwał 2 lata, a młodzi konstruktorzy liczby godzin podają w setkach. Jak pokazała VIII edycja MotoStudent, ciężka praca się opłacała. LEM Wrocław Motorsport po raz kolejny została najlepszą polską drużyną i jedną z najlepszych na świecie.

Udany start Polaków

To już trzecia edycja w historii wrocławskiej ekipy. 5-dniowe zawody rozpoczęły się w połowie października na torze La Ciudad del Motor Aragon. Za kierownicą motocykla zasiadł Adrian Soja.


Zespół zakończył zmagania na 12. miejscu w klasyfikacji generalnej, bijąc każde możliwe wyniki czasowe ustanowione przez LEM Tachyona. Najlepszy rezultat uzyskali w konkurencji Gymkhana, zdobywając 3. miejsce. W trakcie rywalizacji LEM Wrocław Motorsport znów okazał się jedyną polską drużyną zakwalifikowaną do finałowego wyścigu, w którym udział bierze mniej niż 20% wszystkich startujących.

Mimo dumy i zadowolenia, wrocławianie nie osiadają na laurach. Tuż po powrocie do Polski zapowiedzieli prace nad nowym projektem elektrycznego motocykla torowego, który wystartuje w MotoStudent 2027. Jak zapowiadają, będzie to pojazd, który „pozwoli polskiej motoryzacji zalśnić jeszcze jaśniej na arenie międzynarodowej”.

Trzymamy kciuki!

Koło Naukowe Pojazdów Niekonwencjonalnych OFF-ROAD po raz kolejny święci triumfy. Studenci z Politechniki Wrocławskiej wzięli udział w Anatolian Rover Challenge 2025 w Turcji. Mimo drobnych przeszkód, Polacy zajęli 2. miejsce, znacznie wyróżniając się na tle kilkunastu innych drużyn.

Rywalizacja i głód doświadczeń

Impreza odbyła się w dniach 23-27 lipca. Do zawodów przystąpiła 10-osobowa reprezentacja KN OFF-ROAD. W zespole odpowiedzialnym za Projekt Scorpio znalazły się zarówno doświadczeni członkowie zespołu, jak i osoby, które dopiero wkraczają w świat konstrukcji analogów łazików marsjańskich.

Łazik Scorpio Infinity, który pokazał swoje możliwości m.in. podczas marcowego Australian Rover Challenge, ponownie nie zawiódł wrocławskich konstruktorów. W tureckich zmaganiach wzięło udział 18 drużyn z 6 krajów, w tym Anglii, Indii, Turcji i Bangladeszu. Po zaciętej rywalizacji, Polacy zakończyli tegoroczny Anatolian Rover Challenge na 2. miejscu. Droga do zwycięstwa – jak na marsjańskich pustkowiach – bywała wyboista.

Łazik (prawie) niezawodny

Studenci przystąpili do 4 misji głównych: Science Mission, Night Task, Autonomous Mission oraz Collaborative Task. Podczas konkurencji testowano najróżniejsze funkcjonalności. Od przeciągania wózków i transportu ładunków, przez pobieranie próbek, wykonywanie odwiertów czy system chłodzenia, aż po komunikację radiową.


Projekt Scorpio po raz kolejny okazał się konstrukcją, którą trudno onieśmielić. Łazik Wrocławian był jedynym pojazdem bez usterek, który działał we wszystkich konkurencjach. Sprawność zespołu pozwoliła nawet na wykonywanie zadań drużynowych, przeznaczonych dla kilku łazików, samodzielnie, w krótszym czasie niż zakładali organizatorzy konkurencji. Jako jedyni byli w stanie jeździć i korzystać z manipulatora w każdym zadaniu misji kolaboracyjnej. Dzięki wspomnianemu systemowi chłodzenia sprzęt działał przez ponad 4 godziny w trudnych, tureckich warunkach, a mimo to wszystkie moduły radziły sobie bez zakłóceń.

Mimo imponujących wyników, nie obyło się bez drobnych przeszkód. Podczas eksploracji terenu jednej z misji, spektroskopia nie dała wiarygodnych odczytów, a próbki spod mikroskopu i widma Ramana miały ograniczoną jakość. Doceniono jednak spójne podejście do prowadzenia badań, a sama prezentacja poszła zgodnie z planem. Podczas Night Task drużyna nie zmieściła się w określonym czasie przez drobności przy obsłudze sond, a w trakcie Autonomous Mission pojawił się drobny błąd w koordynatach GPS.

Gorąco gratulujemy młodym konstruktorom! Kolejny raz pokazaliście, na jak wysokim poziomie stoi polska inżynieria. Wierzymy, że drobne potknięcia, które napotkaliście, to cenna lekcja na przyszłość, która sprawi, że z kolejnych zawodów wrócicie ze złotym medalem. Powodzenia!

Studenci z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie po raz kolejny dzielą się swoją wiedzą ze światem. Członkowie Studenckiego Koła Naukowego AGH Eko-Energia opublikowali artykuł w elitarnym czasopiśmie naukowym.

Artykuł pt. „Development of low-cost, light weight c-Si photovoltaic modules with potential for applications in VIPV” opublikowano na stronie internetowej pisma „Solar Energy Materials and Solar Cells” holenderskiego wydawnictwa Elsevier. Początki magazynu sięgają roku 1968.

Aby tekst mógł zostać opublikowany, musi przejść gruntowną analizę środowiska akademickiego oraz uzyskać pozytywną recenzję. Fakt publikacji artykułu to nie tylko olbrzymie wyróżnienie dla autorów, lecz również dla całego koła i uczelni.

Jesteśmy niezwykle dumni, że tak utalentowani ludzie dostrzegani są nie tylko lokalnie, ale też na arenie międzynarodowej. Cieszymy się, że jako Transfer Multisort Elektronik dostrzegliśmy ten potencjał, podejmując współpracę z Kołem m.in. przy projekcie „Perła”.

To niezwykle obiecujący projekt badawczy super wydajnego, czteroosobowego samochodu elektrycznego. W pojeździe wykorzystano m.in. dwustronne panele fotowoltaiczne, laminowane w włóknie szklanym. Docelowo cała konstrukcja ma powstać na bazie materiałów kompozytowych. To innowacyjne podejście do przyszłości transportu. I zaledwie wycinek ciężkiej pracy studentów.


W artykule udowodniono, że wymyślona przez członków koła technologia tworzenia modułów fotowoltaicznych działa, tym samym odpowiadając na potrzeby VIPV (vehicle integrated photovoltaics). Rozwiązanie opracowane przez SKN Eko-Energię posłuży do doładowywania samochodu w czasie rzeczywistym, zapewniając „Perle” większą wydajność.

Publikacja artykułu w tak prestiżowym tytule pokazuje, że ciężka praca to klucz do sukcesów. A ciągłe dążenie młodego zespołu do usprawnień inspiruje do pracy i zachęca do poszukiwań innowacyjnych rozwiązań. Gratulujemy autorom i wyczekujemy kolejnych odkrywczych opracowań.

Kluczem do rozwoju jest ambicja. A członkowie KTH Formula Student są żywym przykładem, jak z sukcesami wdrażać nowoczesne rozwiązania w życie. Jednocześnie czerpiąc wiele radości z eksperymentów i nabierania doświadczenia, które zaprocentuje w przyszłości.

Nie tylko przygoda

KTH Formula Student to projekt non-profit, założony przy Królewskim Instytucie Technologicznym w Sztokholmie. Misją zespołu, liczącego już ponad 90 osób, jest doskonale umiejętności współpracy oraz budowa wysokiej jakości bolidów, na potrzeby prestiżowych, międzynarodowych zawodów Formula Student. Jak podkreślają, ich celem jest „przygotowanie kolejnych pokoleń inżynierów do wyzwań prawdziwego świata”.

Praca przy budowie bolidu elektrycznego jest doskonałą okazją do pozyskania wiedzy i doświadczenia. Tak istotnych na rynku pracy, który szczególnie ceni sobie wykwalifikowanych specjalistów. To również uchylenie drzwi do świata najbardziej prestiżowych zawodów wyścigowych. Wielu obecnych inżynierów z zespołów Formuły 1 brało udział w turniejach z serii Formula Student.

Motoryzacja to tylko początek

Od ponad 20 lat bolidy spod szyldu KTH Formula Student podbijają tory wyścigowe. Najnowszą konstrukcję, Brinell (DeV19), zaprezentowano w 2025. Wykorzystując zarówno napęd elektryczny, jak i spalinowy, może brać udział we wszystkich konkursach, nawet najbardziej wymagających jak FS Germany czy FS Austria.


W trakcie ostatnich zawodów w Austrii, po raz pierwszy od 9 lat, zakończyli wszystkie próby techniczne. Z kolei podczas niemieckich zmagań uzyskali swój najlepszy dotychczasowy wynik w historii imprezy. Jednocześnie – na 84 drużyny – znaleźli się w gronie 30 zespołów, które ukończyły wszystkie konkurencje dynamiczne. Tak innowacyjne projekty wymagają najwyższej klasy narzędzi, do których dostęp zagwarantowało wsparcie Transfer Multisort Elektronik.

Dzięki ich wsparciu mogliśmy wyposażyć nasz warsztat w szeroką gamę wysokiej jakości narzędzi ręcznych, precyzyjnych przyrządów, akcesoriów do elektronarzędzi i komponentów elektronicznych, które mają kluczowe znaczenie dla utrzymania wydajności i dokładności na wszystkich etapach naszych projektów. Dzięki temu możemy poszukiwać innowacyjnych rozwiązań, które przyczyniają się do rozwoju zrównoważonej mobilności w przyszłości” – twierdzą studenci.

Ciężka praca szwedzkich studentów to niezwykły pokaz wytrwałości i determinacji. Trzymamy kciuki za kolejne sukcesy i z ciekawością wypatrujemy wieści o kolejnych ambitnych projektach.

Koło Naukowe Politechniki Rzeszowskiej PRz RACING zbudowało kolejny bolid elektryczny. Chwilę po oficjalnej prezentacji dowiedzieliśmy się, na co go stać.

Nowy grunt, stara nawierzchnia

PRz RACING działa prężnie od 12 lat. Od samego początku celem młodych inżynierów był udział w prestiżowych zawodach Formula Student, tj. największym studenckim turnieju inżynierskim na świecie.

Ich pierwszy bolid, PMT-01, zadebiutował w sezonie 2015. Pojazd wyposażono w silnik spalinowy honda CBR 600 RR. Dopiero w 2024 rzeszowscy studenci postawili na napęd elektryczny. Bolid PMT-06e o mocy 109 KM okazał się hitem! Zajął 5. miejsce w klasyfikacji generalnej Formula Student Easter, a także 12. W FS Alpe Adria i FS Czech Republic. Ponadto okrzyknięto go najlepszą konstrukcją wśród polskich zespołów elektrycznych!

Przyszedł jednak czas na PMT-07e. Podczas oficjalnej prezentacji bolidu, która odbyła się 3 lipca, wyświetlono specjalny spot, będący istną podróżą w czasie. W filmie przedstawiono dotychczasowe konstrukcje zespołu. Jednocześnie nawiązano do najsłynniejszego szpiega w historii – Agenta 007, nadając całości symbolicznego wymiaru.


Przy pojeździe pracowało aż 120 osób. Zmotywowani zeszłorocznymi sukcesami, członkowie PRz RACING m.in. zredukowali masę bolidu o ok. 30 kg, poprawili ergonomię kierownicy i wykorzystali nowatorską, kompozytową obudowę baterii. Dzięki temu przyspieszenie do 100 km/h wynosi zaledwie 3,1 s, czyli o niemal sekundę prędzej względem poprzednika.

Pierwszy test zaliczony

Tuż po prezentacji zespół wziął udział w zawodach FS Netherlands. PRz RACING uplasował się na 28. miejscu w klasyfikacji generalnej. Dużym sukcesem jednak jest 5. lokata w kategorii Business Plan Presentation, będąca dowodem na bardzo rzetelne przygotowanie merytoryczne członków teamu.

Czy wnioski z pierwszych zawodów zostały wyciągnięte? Dowiemy się już na początku sierpnia podczas FS Czech Republic. Następnie PMT-07e ruszy do Chorwacji na FS Alpe Adria, a 26.08 rozpocznie zmagania w FS Poland.

W dobie nieustannego postępu technologicznego warto czasem zatrzymać się na chwilę i spojrzeć wstecz. Taki właśnie cel przyświeca projektowi renowacji Volkswagena Karmann-Ghia, realizowanemu przez Koło Naukowe PUT Renovation działające na Politechnice Poznańskiej. To nie tylko powrót do korzeni motoryzacji, ale też próba połączenia klasyki z nowoczesnością.

Pasja napędzana ambicją

Koło Naukowe PUT Renovation powstało pod koniec 2023 roku, skupiając wokół siebie grupę studentów Politechniki Poznańskiej zafascynowanych zabytkową motoryzacją. Ich celem jest kompleksowa renowacja Volkswagena Karmann-Ghia Typ 14 z 1963 roku. Projekt obejmuje nie tylko rekonstrukcję auta, ale również działania badawcze z wykorzystaniem innowacyjnych technologii, w tym analizę alternatywnych układów napędowych.

Ikona niemieckiej motoryzacji

Volkswagen Karmann-Ghia to jeden z najbardziej rozpoznawalnych klasyków niemieckiej motoryzacji. Zbudowany na bazie podwozia legendarnego Garbusa, wyróżniał się stylowym nadwoziem zaprojektowanym przez włoską Carrozzerię Ghia oraz solidną inżynierią firmy Karmann. Efekt tej niemiecko-włoskiej współpracy zachwycał przez niemal dwie dekady – produkcja trwała nieprzerwanie od 1955 do 1974 roku.

Rok intensywnych działań

Ostatni rok był dla PUT Renovation wyjątkowo intensywny. Studenci zmodernizowali warsztat, szczególnie sekcję mechaniczną i rozpoczęli gruntowne prace nad zawieszeniem pojazdu. Obecnie trwa renowacja silnika oraz układu napędowego. W międzyczasie zespół przeszedł specjalistyczne szkolenie z zakresu projektowania i montażu instalacji elektrycznych, co pozwoliło rozpocząć przebudowę wiązki elektrycznej pojazdu. Do jej wykonania użyto przewodów dostarczonych przez firmę TME.


Choć do momentu, w którym Karmann-Ghia wróci na drogi, pozostało jeszcze trochę pracy, tempo nie zwalnia. 22 maja studenci zaprezentowali tzw. „jeżdżącą podłogę” – kompletne podwozie z silnikiem pochodzącym z Garbusa. „To dla nas ważny moment, ponieważ była to pierwsza publiczna prezentacja tego etapu projektu” – podkreśla zespół.

Duma na czterech kołach

W minionym roku członkowie koła nie tylko pracowali w warsztacie, ale również aktywnie promowali projekt na wydarzeniach motoryzacyjnych. Ich Karmann-Ghia wzbudzał zachwyt uczestników Retro Motor Show, Kongresu Pojazdów Zabytkowych czy Zlotu Klasyków Novolu, przyciągając uwagę setek fanów klasycznej motoryzacji.

PUT Renovation udowadnia, że klasyczne auta mają wciąż wiele do powiedzenia – szczególnie wtedy, gdy stoją za nimi młodzi, zaangażowani pasjonaci i nowoczesne podejście do inżynierii.

Studenckie Koło Astronautyczne Politechniki Warszawskiej nieustannie patrzy w niebo. Młodzi naukowcy zaprezentowali rakietę, która już niedługo zmierzy się z podobnymi konstrukcjami z całego świata.

Przełomowy projekt dla warszawskich studentów

Po wielu miesiącach (początek prac to styczeń 2023), członkowie SKA w końcu mogli pochwalić się największą rakietą w historii koła – Twardowsky 2. Oficjalna prezentacja miała miejsce w Gmachu Głównym PW 28 maja. Jak podkreśla zespół, konstrukcja jest przełomowa pod wieloma względami.

Podczas budowy, w którą zaangażowanych było ok. 40 osób, wykorzystano liczne innowacyjne rozwiązania. Studenci wykorzystali druk 3D z aluminium i tytanu, zaimplementowali aktywne ciśnieniowanie i wtryskiwacze typu swirl, a także zadbali o zawór umożliwiający wcześniejsze wyłączenie silnika. „To nowości w naszym kole oraz ogromny kamień milowy na drodze do stałego zwiększania jakości i niezawodności naszych konstrukcji” – podkreślają konstruktorzy.


Rakietę o długości 4,3 m i kalibrze 200 mm napędza silnik hybrydowy Aurora. Jego ciąg maksymalny wyniesie 5.8 kN, natomiast całkowity – 40 kNs. Jego moc pozwoli na wyniesienie ładunku CubeSat 1U (kostki o wymiarach 10x10x10 cm) nawet na 9 km w górę. Osiągając przy tym prędkość 489 m/s, przekraczając prędkość dźwięku o niemal 150 m/s. Rakietę wyróżnia budowa modularna, dzięki której można ją łatwo konfigurować, a moduły wymieniać.

Pierwszy sprawdzian już wkrótce

Prace wciąż trwają, lecz dobiegają końca. Pozostały już ostatnie testy, m.in. drugi test statyczny silnika. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, o Twardowsky 2 usłyszą konstruktorzy z zagranicy.

W październiku członkowie koła planują odwiedzić Portugalię podczas European Rocketry Challenge 2025. To pierwsze zawody rakietowe, w których weźmie udział SKA.

Pojazdy elektryczne nie są już tak niespotykane, jak jeszcze kilka lat temu. Wciąż jednak silniki spalinowe dominują w wielu dziedzinach motoryzacji. Koło Naukowe ADek pokazuje, że w przyszłości przewaga może się zmniejszać.

Wyjątkowe projekty KN ADek

Koło Naukowe ADek powstało przy Wydziale Elektrycznym Politechniki Warszawskiej. Do tej pory studenci mają na koncie 6 projektów skupiających się wokół motoryzacji. Są to: gokarty elektryczne PL1 i PL2, pojazd autonomiczny ADAŚ, wykrywający m.in. uczestników ruchu i znaki drogowe, motocykl elektryczny PL3 na ramie motocykla KTM 450 SX-F, bolid elektryczny e-maks power, stworzony dla 10-letniego Maksa, cierpiącego na dystrofię mięśniową (projekt można zobaczyć w serialu „Matki pingwinów” produkcji Netflixa!) oraz pojazd elektryczny eBuggy.

Ostatni z nich to największa dotychczasowa realizacja w historii koła i pierwsza konstrukcja, którą cechuje tak duża interdyscyplinarność. Dzięki temu cały zespół może pracować na sukces projektu. Prace wciąż trwają, a ukończenie konstrukcji planowane jest na jesień 2025.

Autonomiczne eBuggy nabiera kształtów

W ostatnich miesiącach studenci poświęcili się m.in. budowie klatki pojazdu, wykonali projekt mocowania falownika oraz rozwijali system kontroli nad samochodem. Jednostka sterowania pojazdem (VCU), którą wykorzystano w konstrukcji, zarządza całym układem napędowym, więc musi cechować się wysoką niezawodnością.


Inżynierowie pracują także nad wykonaniem mocowania reduktora. Głównym wyzwaniem tego etapu jest zachowanie kompaktowych wymiarów przy odpowiedniej wytrzymałości mechanicznej.

Rozwój kluczem do sukcesu

Tak zaawansowany projekt wymaga ciągłego pogłębiania wiedzy, lecz również świeżego spojrzenia. 23 maja reprezentanci koła wzięli udział w dniu otwartym Wydziału Elektrycznego PW. Wydarzenie skierowane do uczniów szkół średnich było doskonałą okazją do zachęcenia młodych talentów do wspólnej realizacji kolejnych ambitnych projektów.

W tym samym czasie pozostała część KN ADek uczestniczyła w Konferencji „AI: Architekci Innowacji” na Wydziale Matematyki i Nauk Informacyjnych. Podczas wydarzenia poruszono m.in. kwestie związane z AI i komputerami kwantowymi. Ponadto, uczestnicy mogli zapoznać się z owocami dotychczasowej pracy koła, podziwiając elektryczny motocykl PL3 oraz gokart PL2 w pełnej okazałości.

Jubileuszowa edycja zawodów Robotic Tournament w Rybniku za nami. Globalny zasięg imprezy to tylko jedna z wielu rzeczy, które czynią inicjatywę wyjątkową.

Setki robotów w walce o zwycięstwo

12 kwietnia Rybnik stał się stolicą światowej robotyki. Międzynarodowy Turniej Robotic Tournament to jedno z największych przedsięwzięć tego typu w całej Europie, a 15. odsłona zawodów po raz kolejny podniosła ich prestiż dzięki rekordowym liczbom.

W murach Zespołu Szkół Technicznych, organizatora wydarzenia, pojawiły się drużyny z całego świata. Swoje konstrukcje przedstawili m.in. zawodnicy z Czech, Litwy, Meksyku, Turcji i Włoch. Łącznie w imprezie wzięło udział 438 uczestników, którzy przywieźli aż 503 roboty! Polskę reprezentowali uczniowie i studenci z ponad 60 instytucji z 47 miast.

Młodzi konstruktorzy mogli wziąć udział w kilkunastu konkurencjach jak Sumo, LineFollower czy RoboDragRace. Przygotowano także kategorie dla robotów zbudowanych z LEGO.

Założeniem wydarzenia jest popularyzacja nauki, dlatego organizatorzy przygotowali także konkurencję dla uczniów klas 4-8, czyli Photon Challenge. Celem zadania było zaprogramowanie robota, aby przewiózł ładunki do odpowiednich pojemników na śmieci, a w konsekwencji promowanie świadomego podejścia do segregacji odpadów.

Pasja nie zna wieku


Pierwsza edycja zawodów, jeszcze pod nazwą „Follow the Line”, odbyła się w 2009 roku. Od samego początku wydarzenie organizuje Zespół Szkół Technicznych w Rybniku. To zdecydowanie wyróżnia je na tle pozostałych konkursów robotów, zazwyczaj powoływanych do życia przez uczelnie wyższe.

Dla najmłodszych uczestników przewidziano liczne atrakcje, dzięki którym dzieci mogły odkryć w sobie ducha konstruktora. Dokładnie jak 6-letni Wojtek, najmłodszy uczestnik i laureat nagrody specjalnej. Sukces chłopca jest najlepszym przykładem, jak inicjatywy pokroju Robotic Tournament potrafią zainspirować młodych ludzi do pogłębiania wiedzy i ciągłego rozwoju poprzez rozrywkę.

Gdy ludzkość dąży do postawienia pierwszych kroków na Marsie, dzięki łazikom już teraz zgłębiać tajemnice 4. planety od Słońca. Australian Rover Challenge pokazuje, jakie talenty kryją uczelnie wyższe – również w Polsce.

Dekady przygotowań do historycznego przełomu

Minęło niemal 30 lat, odkąd na Czerwonej Planecie wylądował łazik Sojourner. Choć robot miał działać zaledwie 7 soli (dni marsjańskich, czyli nieco ponad ziemski tydzień), misja trwała aż 83 sole, podczas których przemierzył ok. 100 m.

Na Czerwoną Planetę trafiały kolejne łaziki badające warunki atmosferyczne i zawartość gleby, w tym m.in. Opportunity, Curiosity lub chiński Zhurong, który wylądował w 2021 roku. Minie jednak jeszcze kilka lat, zanim pierwszy człowiek postawi stopę na sąsiedniej planecie.

Australijskie zawody z polskim akcentem

Jedną z inicjatyw wspierającą program NASA „Moon to Mars” są zawody Australian Rover Challenge Uniwersytetu w Adelajdzie. Ich celem jest m.in. promowanie utalentowanych studentów oraz inspiracja młodych do eksploracji kosmosu.

Między 27 a 30 marca odbyła się kolejna edycja konkursu. Zawodnicy musieli wykonać zadania symulujące misje na Księżycu, w tym identyfikacja próbek i transport regolitu. Wśród uczestników znaleźli się m.in. studenci krakowskiej AGH, którzy


stanęli na szczycie podium oraz członkowie Koła Naukowego Pojazdów Niekonwencjonalnych OFF-ROAD z Politechniki Wrocławskiej. Wrocławianie zakończyli kompetycję na 5. miejscu.

Ciągły rozwój wrocławskich studentów

8-osobowa drużyna z Politechniki Wrocławskiej ruszyła do Australii z łazikiem marsjańskim Scorpio Infinity. To już 8. generacja flagowej konstrukcji Koła, którą opracowało ponad 70 inżynierów. Mimo licznych sukcesów, robot jest stale modernizowany.

„Mamy nowe systemy, dlatego zależało nam na sprawdzeniu dotychczasowych rozwiązań w warunkach, w jakich jesteśmy tylko raz w roku. Planujemy unowocześniać nasze dotychczasowe podejścia, m.in. komunikację, autonomię oraz kinematykę odwrotną. Wiele drużyn i sędziów mówiło, że jesteśmy pierwszą drużyną, która używa takich technologii”. Wrocławianie wierzą, że niezbędne innowacje zostaną wdrożone przed kolejnymi zawodami, tj. Anatolian Rover Challenge.

Transport morski wciąż ma negatywny wpływ na środowisko, choć nie tak znaczny, jak lądowy i powietrzny. Studenci z AGH Solar Boat Team z sukcesami zwracają uwagę na ten problem na arenie międzynarodowej.

Światowy transport a planeta

Choć wśród trendów w 2024 roku było m.in. dążenie do zmniejszenia śladu węglowego, transport nadal odgrywa znaczną rolę w zanieczyszczaniu naszej planety. Największy udział w zanieczyszczeniu środowiska odgrywa transport lądowy oraz powietrzny.

Transport morski zdaje się więc bardziej ekologiczny i wydajny, biorąc pod uwagę możliwość przewozu większej ilości ładunków. Niemniej, nie jest on dla środowiska obojętny. Zanieczyszcza zarówno powietrze, jak i wodę, pozostawiając liczne substancje chemiczne i spaliny na powierzchni wody.

Studenci z misją

Początki projektu AGH Solar Boat Team sięgają jesieni 2015. Owocem współpracy koła „Eko-Energia” i Akademickiego Klubu Żeglarskiego była budowa łodzi zasilanej jedynie odnawialną energię słoneczną. „To dla nas wyzwanie inżynierskie, ale też manifest o zrównoważonym rozwoju transportu morskiego” – podkreślają.

Pierwsza łódź, Baśka, zadebiutowała w 2017 podczas Yacht Club de Monaco i zdobyła 5 miejsce w klasyfikacji generalnej w klasie A. W kolejnych latach załoga AGH Solar Boat Team wielokrotnie stawała na podium oraz zbudowała jeszcze Celkę oraz 2 łodzie autonomiczne: R.O.B.U.R.-a i Barkę.


Projekt R.O.B.U.R. narodził się w 2021 i był odpowiedzią na pogarszający się stan środowiska. Łódź zaprojektowano do badania zbiorników oraz rywalizacji w prestiżowych zawodach RoboBoat w USA.

2 lata później powstała Barka, która tuż po zwodowaniu zdobyła nagrodę dla najlepszej konstrukcji łodzi autonomicznej, wróżąc studentom kolejne sukcesy.

W marcu br. drużyna ponownie wzięła udział w konkursie RoboBoat. Po tygodniowej rywalizacji z 27 drużynami z całego świata, AGH Solar Boat Team zakończył zawody na 3. miejscu.

Gratulujemy i życzymy powodzenia w kolejnych działaniach!

Początek roku to bardzo intensywny czas dla fascynatów wyścigów modeli offroadowych. W zadaszonych miejscach w całej Europie odbywają się imprezy rozgrzewające widzów i zawodników w tych chłodnych miesiącach roku. Fantastycznie sezon rozpoczął młody polski zawodnik – Bartek Zalewski.

Pod koniec stycznia Bartek brał udział w największych środkowoeuropejskich zawodach – European Offroad Series w niemieckim Daun. Bardzo wysoki poziom rywalizacji, niesamowite zwroty akcji – tak można streścić tę imprezę. W kategorii 2WD Modified Buggy Bartek nie dostał się do finału, drugie miejsce zajął natomiast inny Polak, Michał Orłowski. W 4WD Michał Orłowski zajął drugie miejsce tuż przed Bartkiem Zalewskim. Na uwagę zasługuje również udział młodszego brata Bartka – Jana, który zwyciężył w kategorii Stock Truck.

W Hrotovicach (Czechy) startowała czołówka zawodników europejskich. W zawodach Mibo International Bartek zwyciężył w klasie 2WD, zajął trzecie miejsce w 4WD. Janek w 4WD dostał się do głównego finału, co jest niesamowitym sukcesem.

Na prestiżowe Milton Keynes Grand Prix Bartek poleciał bez brata, który w tym czasie wygrał w dwóch klasach na Hudy Series w Łodzi. W Milton konkurencja była bardzo mocna, trzecie miejsce Bartka w 2WD oraz zwycięstwo w 4WD (przed


mistrzami świata i Europy) bez wątpienia ugruntowuje pozycję Bartka w czołówce zawodników europejskich.

Początek roku 2025 pokazuje wielki potencjał braci Zalewskich w dziedzinie wyścigów modeli offroadowych. Bez wątpienia będziemy mieli więc jeszcze nie raz okazję do podziwiania ich sukcesów.

Portugalski zespół Formula Student FEUP całe lato odnosił sukcesy na kolejnych międzynarodowych zawodach. Konkurs Formula Student Germany okazał się sprawdzianem, który – choć nie na piątkę – udało się zaliczyć.

FS Germany - dream come true

Niemiecka impreza o 20-letniej tradycji uznawana jest za jedno z najbardziej prestiżowych wydarzeń motorsportowych dla młodych inżynierów. Każdego roku ok. 450 wolontariuszy pracuje nad organizacją Formula Student Germany. Ostatnia edycja odbyła się między 18 a 24 sierpnia. Wzięły w niej udział aż 84 drużyny z 23 krajów. Wśród uczestników znaleźli się także, wspierani przez Transfer Multisort Elektronik, studenci z koła Formula Student FEUP z Porto.

„Przybyliśmy pełni pewności siebie i motywacji” – wspominają. „Jednak już pierwszego dnia napotkaliśmy problemy. Awaria akumulatora uniemożliwiła nam dalsze działania. Po dwóch dniach intensywnej pracy, udało nam się naprawić usterkę i przejść pozostałe cztery kontrole techniczne, w tym kontrolę bez kierowcy”.

W międzyczasie zespół wciąż rywalizował w zawodach statycznych, gdzie odniósł bardzo duży sukces. Po raz pierwszy w historii drużyna zakwalifikowała się do finału, zdobywając 3. miejsce w kategorii Kosztów i Produkcji. To jednak nie koniec przełomowych momentów! Tego samego dnia portugalski bolid, bez kierowcy, zmagał się w trzech wydarzeniach – przyspieszeniu DV, autocrossie DV oraz jeździe po torze.

W pozostałych konkurencjach zespół również radził sobie całkiem nieźle. Zajęli 8. miejsce za projekt inżynieryjny w kategorii Driverless Cup, 9. w Prezentacji Biznesplanu i 25. za projekt inżynieryjny w kategorii Pojazdów Elektrycznych. Ostatecznie niemieckie zmagania zakończyli na 36. miejscu klasyfikacji generalnej pojazdów elektrycznych oraz 21. lokatę w klasyfikacji Driverless Cup.

Udany sezon Portugalczyków

FS Germany to trzecia, i zarazem ostatnia, impreza tego sezonu. W lipcu FS FEUP ruszyli do Holandii, gdzie zdobyli 16. miejsce. Następnie wzięli udział w FS Portugal, gdzie mimo problemów, aż w trzech kategoriach stanęli na podium. Portugalskie zawody zachęciły konstruktorów do położenia większego nacisku na kwestie autonomiczne, co przyniosło oczekiwane rezultaty. Gratulujemy!

Zanim studenci z Porto wyjadą na tor po raz kolejny, czas na dalsze ulepszenia konstrukcji. Bolid FS FEUP 02 zdał egzamin, jednak samochód wciąż można udoskonalić. Trzymamy kciuki za dalsze prace, które zaowocują następnymi przełomowymi momentami w historii drużyny.

Dla fanów wszystkiego, co lata ciekawym spotkaniem była Akademicka Konferencja Lotnicza „Studenci (Nie)Tylko o Lotnictwie.” Zgromadziła ona osoby związane z lotnictwem i kosmonautyką – studentów, doktorantów, naukowców, ludzi z branży i popularyzatorów. Koło Naukowe Pojazdów Niekonwencjonalnych OFF-ROAD przy Politechnice Wrocławskiej miało okazję zaprezentować swoją działalność i opowiedzieć o swojej konstrukcji. Studenci zgłębiali również w plany eksploracji Marsa.

Już w 1964 roku amerykański Mariner 4 dostarczył na Ziemię pierwsze zdjęcia powierzchni Marsa. Do końca lat 70-tych udało się uzyskać wiele fotografii wysokiej rozdzielczości, co tylko rozbudziło naszą ciekawość.

Ludzkość wróciła na orbitę naszego kosmicznego sąsiada w latach 90-tych za sprawą sond Mars Pathfinder z łazikiem Sojourner oraz Mars Global Surveyor. Obecnie badania Marsa są bardzo intensywne. Swoje bezzałogowe misje wysyłają nie tylko Amerykanie, ale i Chińczycy, Europejczycy, a nawet Zjednoczone Emiraty Arabskie. W latach 30-tych planowane są pierwsze załogowe wyprawy.

Mars jest fascynującą planetą. Ma cienką atmosferę niechroniącą przed warunkami kosmicznymi. Brak pola magnetycznego sprzyja dostawaniu się na jego powierzchnię dużych ilości promieniowania kosmicznego. Obecność dużych ilości wody inspiruje nas jednak do szukania śladowych pozostałości materiału biologicznego. Ogromne nieczynne wulkany i równie duże wąwozy oraz kratery świadczą o burzliwej przeszłości planety.


Eksploracja Marsa pozwala nam rozwijać wiedzę, umiejętności i możliwości w wielu dziedzinach. Nawet tak pozornie odległe tematy jak ziemskie zmiany klimatyczne są lepiej przez nas rozumiane dzięki badaniom Czerwonej Planety. Czy naszym wnukom uda się ją zasiedlić? Jeśli tak, to dzięki takim fascynatom jak studenci koła OFF-ROAD wiemy już czym będziemy tam jeździć.

15 edycja Robochallenge w Bukareszcie (Rumunia) to prawdopodobnie największa impreza tego typu w Europie. 175 drużyn z 25 krajów, 1150 uczestników, 18 konkurencji, 964 roboty, relacje w największych krajowych stacjach telewizyjnych i ponad 20.000 żądnych wrażeń odwiedzających – to skala sukcesu tego wydarzenia. Co sprawia, że roboty nas tak fascynują?

Na pierwszy rzut oka Robochallenge to impreza, jakich wiele. Głównym punktem programu są zawody robotów. Zapasy w ringu wzorowane na japońskim sumo zdają się być główną rozrywką twórców autonomicznych maszyn. Nie tylko jeżdżących – jedna z konkurencji tego typu przeznaczona jest dla robotów humanoidalnych. Roboty mierzą się też z innymi konkurencjami: wyścigi, pokonywanie toru wzdłuż namalowanej linii, walki na śmierć i życie (celem jest uszkodzenie przeciwnika), odnajdywanie drogi w labiryncie, pokonywanie przeszkód, wolne pokazy, czy… gra w piłkę „nożną”.

Jeśli znudzi ci się obserwowanie sportowych konkurencji możesz przyjrzeć się dokonaniom innych młodych inżynierów. Wielkie zainteresowanie wzbudziła chociażby rakieta, która w kilka sekund potrafi wznieść się na kilometrowe wysokości i


bezpiecznie z nich wrócić. Organizatorzy dużo uwagi poświęcili też najmłodszym odwiedzającym. Mogli oni nie tylko patrzeć, ale i konstruować, praktycznie poznawać wiele technologii, bawić się na całego. To ogromnie wciągające.

Świat wypełnionymi robotami spełniającymi różne zadania jest już rzeczywistością. Coraz powszechniej korzystamy ze sztucznej inteligencji, otaczają nas autonomiczne maszyny zdolne do samodzielnego uczenia. To wywołuje zarówno obawy, jak i nadzieje. Paliwem naszego rozwoju technologicznego jest niezaspokojona ciekawość. To ona motywuje nas do przekraczania możliwości technologicznych. I to prawdopodobnie ona skłoniła odwiedzających Robochellange do przekonania się na własne oczy czego to ludzie nie wymyślą.

Od czasu pierwszych rakiet konstruowanych w latach 40-tych XX w. ludzkość wciąż udoskonala tę technologię. Wyżej, dalej, bardziej ekonomicznie, precyzyjnie, przewidywalnie i bezpiecznie. Co roku wysyłamy w kosmos tony sprzętu – zaawansowanej techniki, dzięki której przesyłamy dane, nawigujemy, badamy kosmos i naszą planetę. Wciąż jednak podstawą są rakiety – to one pozwalają nam wylecieć tam, gdzie nasza atmosfera i grawitacja nie sięga.

Ile osób potrzeba do skonstruowania rakiety? Według wspomnień Homera Hickama Jr. (film Październikowe niebo) wystarczy czterech sprytnych chłopaków. To jednak nie są czasy pierwszych radzieckich prób kosmicznych. Koło naukowe PUT Rocketlab to około 70 osób, które między innymi konstruują własną rakietę o nazwie Hexa. Hexa to po śląsku czarownica, nie dziwne więc, że lata na miotle – autorskim silniku o kryptonimie Broomstick.

Poznańska czarownica ma na koncie spore sukcesy, między innymi zwycięski lot w kategorii 30k SRAD Hybrid/Liquid (lot na 30 tysięcy stóp) podczas międzynarodowych zawodów Spaceport America Cup 2023 w Nowym Meksyku. To po tym starcie współpracę z naszymi studentami rozpoczęła NASA. Jak prawdziwa wiedźma – siedzą w zaciszu swoich pracowni i knują.


Nowoczesna rakieta nie jest tylko odpowiednio wyważoną tubą zalaną paliwem. Jest bardzo precyzyjnie zaprojektowanym urządzeniem latającym, naszpikowanym elektroniką, przesyłającym dane telemetryczne. Zadaniem Hexy jest wzniesienie się na zaplanowaną z góry wysokość i opadnięcie na spadochronach bez uszkodzeń. Brzmi dość prosto, ale wymaga nieprzeciętnych multidyscyplinarnych umiejętności.

Pytanie po co to robić? Przecież inżynierowie z całego świata mają już ogromną wiedzę na temat rakiet. Pewnie tyle jest odpowiedzi, ilu studentów z PUT Rocketlab. Nietrudno sobie jednak wyobrazić satysfakcję i radość z uczestniczenia w tak… kosmicznym projekcie.

Koła naukowe to nie tylko prestiż i dobra zabawa. Przecież ambitne plany nie zrealizują się same. Trzeba pozyskać fundusze, zarządzać nimi i się z nich rozliczyć, dbać o promocję i kontakt z mediami, organizować wyjazdy na konkursy, zawody i oczywiście zająć się „produkcją”, a więc tym, do czego koło zostało stworzone. Prześledźmy w skrócie rok pracy Studenckiego Koła Naukowego Eko-Energia AGH z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.

Jedną z konstrukcji realizowanych przez studentów z SKN Eko-Energia jest Perła – wysokowydajny samochód elektryczny. Jest to bardzo innowacyjny i obiecujący projekt badawczy. Nic dziwnego, że w minionym roku otrzymał dwa granty rektora oraz prestiżowy grant z programu prowadzonego przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego pod nazwą Inicjatywa Doskonałości – Uczelnia Badawcza (IDUB).

Grupa zajmująca się Perłą odwiedziła Laboratorium Fotowoltaiczne Polskiej Akademii Nauk, gdzie młodzi konstruktorzy testowali próbki kompozytowe do przyszłej laminacji paneli fotowoltaicznych. Niewiele osób zajmowało się dotychczas badaniem możliwości zabezpieczania ogniw w ten sposób. Studenci AGH wierzą, że jest to przyszłościowa metoda pozwalająca montować takie panele na pojazdach.

W energetyce wiatrowej z kolei dość trudnym zagadnieniem jest dostosowanie elektrowni do wiatru wiejącego z różną siłą. Wyzwanie to studenci z SKN Eko-Energia podjęli na dwa sposoby. Po pierwsze stworzyli Windy – szeroko nagradzany dyfuzor turbiny wiatrowej. Dla niedoświadczonego oka jest to rura w kształcie stożka, ale odpowiednio opracowany kształt znacząco poprawia wydajność turbiny.


Drugą konstrukcją jest Halyna – unikatowa turbina wiatrowa z trzema generatorami o różnym momencie obrotowym i układem wysprzęglającym minimalizującym opory własne.

Bardzo angażująca jest działalność promocyjna i wymiany doświadczeń SKN Eko-Energia. Członkowie tego koła uczestniczą w licznych prelekcjach, targach i konferencjach. Aż dziw bierze, że wśród tylu zajęć studenci znajdują jeszcze czas i energię na organizowanie warsztatów edukacyjnych i propagowanie wykorzystywania źródeł energii odnawialnej.

Zrzeszeni w kołach naukowych młodzi ludzie otrzymują niezłą szkołę życia. Po takiej działalności są świetnie przygotowani do wejścia w dorosłość.

Po wielu sukcesach w minionych latach studenci z Politechniki Łódzkiej znowu pokazali, że w dziedzinie budowania prototypowych pojazdów napędzanych energią słoneczną są w światowej czołówce. W tym roku zespół Lodz Solar Team z Politechniki Łódzkiej zdobył wicemistrzostwo Europy i mistrzostwo Polski. Sukces ten młodzi ludzie odnieśli na słynnym torze Circuit Zolder w Belgii podczas zawodów iLumen European Solar Chellange.

Zawody te to specjalne wydarzenie, odbywające się co dwa lata. Widzowie na bieżąco mogą obserwować 24-godzinne zmagania drużyn. Warto wspomnieć, że w tym czasie – całej doby – startujące drużyny mogą tylko dwa razy zatrzymać się dla załadunku energii. Lodz Solar Team, ze swoim zmodyfikowanym autem Eagle Two, startował w wymagającej klasie Challenger. Ich samochód był więc oceniany pod kątem efektywności energetycznej, aerodynamiki i innowacyjności technologicznej.

Swój sukces łódzcy studenci odnieśli między innymi dzięki wprowadzonym ostatnio do Eagle Two innowacjom. Zdecydowali się na nowy układ napędowy z centralnym, wysokosprawnym silnikiem. Wiązało się to z koniecznością przebudowy tylnego zawieszenia. Wraz z nową, usprawnioną baterią udało się zwiększyć efektywność energetyczną pojazdu do około 85%. Osiągi – prędkość maksymalna 140 km/h i zasięg do 2400 km – pokazują, że nie mamy do czynienia z zabawką.


Warto przy tej okazji wspomnieć jak złożonym przedsięwzięciem jest budowa w pełni sprawnego pojazdu elektrycznego. Zespół Lodz Solar Team to kilkadziesiąt osób zajmujących się elektroniką, współpracą zewnętrzną, marketingiem, mechaniką, designem i rozwojem. Studenci nie tylko szlifują swoje umiejętności techniczne, ale i miękkie, co bez wątpienia jest wartością dodaną takich projektów.

Udział w zawodach European Rover Challenge sam w sobie jest wielkim wyróżnieniem. Zespoły biorące udział w tym wydarzeniu składają się ze studentów wielu kierunków, głównie technicznych. Nic dziwnego – zbudowanie marsjańskiego łazika, spełniającego wymagania NASA i ESA, to nie przelewki. W Krakowie, na jubileuszowych dziesiątych zawodach z cyklu ERC, Polskę reprezentowało między innymi Koło Naukowe Pojazdów Niekonwencjonalnych OFF-ROAD (Politechnika Wrocławska) ze swoim najnowszym dziełem: Scorpio Infinity.

Po zaprezentowaniu swojej konstrukcji na zawodach w Australii, Stanach Zjednoczonych i Turcji wrocławscy studenci pojechali z nim do Krakowa. Konkurencja jak zwykle była ogromna, testy do wykonania bardzo wymagające. Zaczęło się od wykonania określonych zadań przy dedykowanym panelu. Powiedzmy sobie szczerze – trafienie wtyczką RJ-45 do właściwego gniazda za pomocą manipulatora jest wyzwaniem. Konkurencja Navigation polegała na dotarciu do czterech punktów kontrolnych w terenie symulującym powierzchnię Czerwonej Planety, następnie sprawnym pilotowaniu drona i wykonaniu symulowanego awaryjnego lądowania. Dron powstał we współpracy z Akademickim Klubem Lotniczym.

Pozostałe konkurencje praktyczne to odtwarzanie typowych czynności naukowych, w tym badania geologiczne z odwiertami, lokalizowanie, pobieranie i ważenie próbek. W końcu spotkanie oko w oko z sędziami – prezentacja techniczna i biznesowa


oraz dyskusja na temat projektu. Wrocławski zespół zakończył zawody na piątym miejscu, co szczególnie w kontekście kilkuletniej przerwy jest bez wątpienia sukcesem.

Dziesiąta edycja ERC obfitowała również w inne wydarzenia. Odbyły się wykłady, prelekcje i warsztaty. Znalazło się też miejsce dla zaproszonych wystawców. Taka impreza ściąga osobistości z całego świata, w tym pracowników NASA i ESA.

Zjazd Techniczny Krótkofalowców 2024 odbył się – jak co roku – w Burzeninie. Jest to świetna okazja, aby opowiedzieć więcej o tym hobby. Czym się właściwie zajmuje krótkofalowiec?

Już lista organizatorów wygląda… dziwnie. System sprzedaży i płatności na przykład obsługuje Cezary SP7UKL – ten tajemniczy numer zamiast nazwiska jest unikatowym w skali świata osobistym identyfikatorem. A więc krótkofalowcy komunikują się z kolegami z całego globu, a nawet dalej, bo na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej zazwyczaj jest ktoś, z kim można za pomocą transmisji radiowej porozmawiać.

Wróćmy na chwilę do samego Burzenina. Warsztaty, wymiana informacji, pokazy sprzętu, prelekcje, dyskusje i integracja, a nawet wysyłanie balonu stratosferycznego – to wszystko dla entuzjastów tej dziedziny było bardzo ważnym wydarzeniem. Na imprezie spotkali się starzy wyjadacze i młodzi (a nawet najmłodsi) adepci sztuki radiokomunikacji. Wydawałoby się: cóż może być fascynującego w rozmowach przez walkie-talkie? A jednak…


Krótkofalarstwo jest bardzo rozległą dziedziną działalności. Zacząć można od zwykłego nasłuchiwania prowadzonych transmisji. To jednak zazwyczaj bywa zaledwie preludium do całego szeregu możliwości. A może by tak skonstruować własne radio? Może wziąć udział w zawodach, nawiązać łączność radiową z kimś na drugim końcu świata korzystając z odbicia fal radiowych od jonosfery, zorzy polarnej lub… księżyca. Zawsze można poeksperymentować ze sprzętem, propagacją fal, transmisją (od telegrafii po transmisję wideo) a w sytuacjach kryzysowych wykorzystać swój sprzęt dla dobra społeczności wspierając działania ratunkowe i humanitarne.

W dobie Internetu, telefonii komórkowej, komputerów i innych nowoczesnych rozwiązań krótkofalowcy mają się świetnie. Jeśli chcesz wstąpić w ich szeregi, warto skontaktować się z najbliższym klubem amatorskiej służby radiowej.

A gdyby tak wziąć udział w karkołomnych wyścigach terenowych samochodem typu buggy? Śmigać z ogromną prędkością po torze, wyprzedzać konkurentów i skakać na hopkach przelatując kilka długości pojazdu. Niejedno ukryte w nas dziecko o tym marzy. Marzenie to spełnia Bartek Zalewski, z bezpiecznej odległości prowadząc modele w skali 1:8.

Druga runda Mistrzostw Polski Off Road w Starej Kamienicy. Na ciasnym i krótkim torze pokrytym nawierzchnią astroturf (sztuczna trawa) Bartek jeździł modelami spalinowym (nitro) oraz elektrycznym (eco). Usterki i kolizje z konkurentami pozbawiły naszego bohatera szansy na zwycięstwo, zawody zakończył na drugim miejscu w klasie nitro i trzecim w klasie eco, pobijając rekord toru.

Trzecia runda Mistrzostw Polski, tym razem w Poznaniu. Pogoda dezorganizowała imprezę. Treningi i dwie rundy kwalifikacyjne można było rozpocząć dopiero w sobotę o godzinie 16. Następnego dnia uległ awarii system liczący czasy przejazdu. Ostatecznie zakończono imprezę przyjmując wyniki z kwalifikacji. Bartek Zalewski skończył na pierwszym miejscu w klasie eco i drugim w klasie nitro.

W drodze na Mistrzostwa Europy ekipa państwa Zalewskich zatrzymała się w Horní Jelení na zawodach w cyklu Mistrzostw Czech. Po zaciekłej i fascynującej walce Bartek zajął drugie miejsce swoim spalinowym buggy.


Ostatecznym celem było włoskie miasto Sacile, gdzie odbywały się Mistrzostwa Europy. 160 zawodników, piękny obiekt, wspaniała atmosfera. Zaangażowanie całego zespołu, po każdym wyścigu zmiana ustawień, żeby tylko pojechać jeszcze szybciej, złapać jeszcze kilka milisekund.

Bartek zakończył zawody na 19 miejscu, co bez wątpienia należy uznać za sukces.

Po świetnym i pełnym wrażeń sezonie ekipa Bartka Zalewskiego nie odpuszcza. Trwają już przygotowania do udziału w Mistrzostwach Europy w Szwecji.

W minionym roku szkolnym w jednej z katalońskich szkół średnich odbył się konkurs automatyki. Fantastycznie jest obserwować jak świetna zabawa może stymulować do nauki i rozwoju młode umysły. Wiedzą o tym nauczyciele i wkładają całe serce w tego typu imprezy.

Konkurs ten już po raz ósmy zorganizował dla swoich uczniów Instytut Narcís Xifra w Gironie. Jest to szkoła średnia kształcąca nastolatków zarówno na kierunkach licealnych jak i zawodowych. Impreza kierowana jest do uczniów klas technicznych z automatyką, z których większość wzięła w niej udział, świetnie się przy tym bawiąc. Potwierdza to wypowiedź jednego z uczestników, 17-letniego Javiera Rodrigueza Gomeza:

Konkurs był bardzo dobrze zorganizowany, maszyna była na tyle prosta, że można ją było wykonać w jedno przedpołudnie, czułem się bardzo komfortowo. (…) Ogólnie mogę powiedzieć, że wszyscy byliśmy bardzo zadowoleni i bez wątpienia chętnie wzięlibyśmy udział w tej zabawie ponownie.

Choć to zabawa połączona z nauką, konkursy mają swoje wymogi. Nie było to łatwe, ale karda nauczycielska musiała wyłonić zwycięzcę – w tym roku jednak zdecydowano przyznać aż trzy główne nagrody (zestaw narzędzi). Najlepsi będą mieli możliwość startować w konkursach na wyższych szczeblach, najpierw CatSkills, potem SpainSkills.


Jak mówi dyrektor Benet Martín, pomysłodawca konkursu:

Wartością dodaną konkursu jest nacisk na najwyższą jakość montażu. W tym roku konkurs wygrał uczeń, który ukończył zadanie jako ostatni. Oznacza to, że jury zawsze ocenia jakość wyżej niż szybkość.

Uczniowie otrzymali dokładną informację zwrotną co im idzie dobrze, z czym zaś należy popracować, a dodatkową zaletą było spędzenie całego dnia w firmie automatyzacyjnej i praca z operatorem. Spółka Transfer Multisort Elektronik chętnie zaangażowała się w tę inicjatywę fundując nagrody.

Już po raz czternasty odbyły się zawody Robochallenge w Rumunii. W dniach 3 – 5 listopada 2023 Bukareszt stał się areną zmagań miłośników szeroko pojętej robotyki z aż 19 krajów z całego świata. Drużyny rywalizowały ze sobą w emocjonujących konkurencjach. Na najlepszych czekały nagrody, a podczas zawodów nie brakowało dobrej zabawy. Dopisali nie tylko zawodnicy, ale też publiczność, co – zwłaszcza po pandemicznej przerwie – jest ogromnym sukcesem tegorocznej edycji Robochallenge.

Święto technologii

Już po raz drugi w historii zawody Robochallenge w Rumunii odbyły się w ramach RoboFest, czyli festiwalu poświęconego nowoczesnym technologiom, w tym automatyce, sztucznej inteligencji i przemysłowi 4.0. Tematem przewodnim tego wydarzenia jest robotyka i to właśnie do entuzjastów tej dyscypliny – konstruktorów i operatorów robotów – skierowane są zawody Robochallenge.

W tym roku w zawodach wzięło udział niemal 1000 zawodników i ponad 600 robotów. 224 drużyny z krajów, takich jak Argentyna, Japonia, Peru, Tajlandia czy Turcja, a także z państw europejskich – w tym z Polski – rywalizowały ze sobą w ramach 15 konkurencji.


Ogromne emocje wzbudzają zwłaszcza zawody w kategorii sumo, które polegają na zmaganiach robotów próbujących wypchnąć przeciwnika z ringu. Ponadto zawodnicy uczestniczyli w konkurencjach typu Line Follower, Football czy Freestyle Showcase.

Sukces zawodników, publiczności i organizatorów

Duża ilość zawodników z całego świata i ogromne zainteresowanie rozgrywkami to wielki sukces wydarzeń Robochallenge i RoboFest, do czego przyczynili się organizatorzy, w tym Politechnika w Bukareszcie oraz sponsorzy i partnerzy – między innymi TME. Rosnąca popularność tego typu imprez czyni technologię bardziej dostępną, pomaga promować edukację z zakresu robotyki i elektroniki, a także wspiera rozwój młodych osób.


W dniach 5 – 9 września 2023 r. w Gdańsku miało miejsce wyjątkowe święto młodych specjalistów. Po raz ósmy w historii odbyły się Mistrzostwa Europy Młodych Profesjonalistów, a po raz pierwszy wydarzenie to zostało zorganizowane w Polsce. Możemy być dumni nie tylko z Gdańska, który z pewnością zachwycił uczestników imprezy, ale także z naszych zawodników, którzy odnieśli ogromny sukces w konkursie, zdobywając liczne medale i wyróżnienia. Cóż to była za impreza!

Młodzi mistrzowie w swoich specjalizacjach

EuroSkills to największy w Europie konkurs z zakresu edukacji i umiejętności zawodowych. Co dwa lata młodzi profesjonaliści z wielu krajów konkurują o miano najlepszych z najlepszych. Rywalizacja odbywa się w różnych kategoriach, a główne bloki tematyczne to: technologia budowlana, sztuka i moda, technologia informacyjna i komunikacyjna, technologia wytwarzania i inżynieria, transport i logistyka oraz usługi społeczne.

Zawodnicy prezentują swoje umiejętności techniczne, realizując zadania polegające na wykonaniu projektów sprawdzających wybrane kompetencje. Muszą przy tym ściśle przestrzegać kodeksu i pilnować ram czasowych. W tym roku emocji nie brakowało. Uczestnicy musieli poradzić sobie z presją czasu i silną konkurencją.


EuroSkills Gdańsk 2023

Tegoroczna edycja Euroskills zgromadziła aż 576 zawodników, którzy reprezentowali 32 kraje, biorąc udział w ponad 40 konkurencjach podzielonych na bloki tematyczne. Impreza rozpoczęła się 5 września – wtedy w Gdańsku odbyła się Ceremonia Otwarcia. Przez trzy kolejne dni uczestnicy rywalizowali ze sobą, dając z siebie wszystko podczas niezwykle wymagających konkurencji związanych z różnorodnymi umiejętnościami zawodowymi. 9 września odbyła się huczna ceremonia Zamknięcia, podczas której nastąpiło ogłoszenie zwycięzców i wręczenie medali.

Polska kadra na EuroSkills 2023

Polscy reprezentanci doskonale poradzili sobie z zadaniami, otrzymując wiele nagród i wyróżnień. Nasza kadra może pochwalić się zdobyciem łącznie aż trzynastu medali, w tym trzema złotymi, srebrnym i trzema brązowymi, a także sześcioma medalami doskonałości. Czasochłonne przygotowania i ciężka praca opłaciły się, a talent i zaangażowanie naszych zawodników i zawodniczek zostało docenione. Liczy się jednak nie tylko wygrana. Podczas EuroSkills zawodnicy zdobyli przede wszystkim bezcenne doświadczenie. Ta wyjątkowa impreza to również okazja do integracji, zawierania nowych znajomości i poszerzania wiedzy oraz zgłębiania swoich pasji.

Więcej niż konkurs

Chociaż głównym punktem imprez WorldSkills i EuroSkills są zawody mające na celu wyłonienie najlepszych młodych profesjonalistów, to wydarzeniom tym zawsze towarzyszą interesujące spotkania i prezentacje. Nie inaczej było w tym roku w Gdańsku. Za sprawą obecności licznych ekspertów, liderów branż i przedstawicieli przemysłu oraz edukacji, EuroSkills 2023 stało się wyjątkową platformą wymiany wiedzy i doświadczeń. Wydarzenie sprzyjało promocji nowych technologii i trendów dotyczących szeroko pojętego doskonalenia umiejętności. W imprezie uczestniczyło m.in. działające przy Politechnice Warszawskiej Koło Naukowe Adek, które prezentowało inicjatywy społeczne firmy TME: projekt edukacyjny TME Education wraz z płytką edukacyjną TME-EDU-ARD-2 oraz platformę konkursową TechMasterEvent.

Kolejna edycja mistrzostw już za dwa lata. EuroSkills 2025 zagości w duńskim Herning. Teraz czas na przygotowania i wytężoną pracę!

Bartek Zalewski miał zaledwie 5 lat, kiedy zaczęła się jego przygoda z samochodami zdalnie sterowanymi. Dzisiaj szesnastolatek będący kierowcą zespołu Xray Racing Team, mimo młodego wieku, może pochwalić się uczestnictwem w licznych zawodach. W rywalizacji wspiera go jego Tata – Rafał Zalewski. Panowie tworzą zgrany duet podczas wyścigów, co przekłada się na wyniki.

Miłość od pierwszego… wyścigu

Fascynacja Bartka samochodami zdalnie sterowanymi trwa od momentu, gdy obejrzał pierwszy wyścig. Po nim były samodzielne przejażdżki, własny zdalnie sterowany samochód, a następnie zajęcia w szkółce i zawody dla juniorów. Przez te lata Bartek zdobył cenne doświadczenie i nawiązał wiele znajomości w środowisku RC. Przede wszystkim jednak włożył wiele czasu i pracy w szlifowanie techniki jazdy. Zgłębianie tajników obsługi aut czekało nie tylko Bartka, ale też Rafała Zalewskiego jako mechanika. W ten sposób tata i syn stworzyli niezwykły duet, który osiąga sukcesy podczas zawodów krajowych i za granicą, biorąc udział m.in. w mistrzostwach Europy i świata. Bartek ściga się samochodami typu buggy, zarówno w sezonie letnim, na torach zewnętrznych, jak i w sezonie zimowym, podczas zawodów halowych.


Sport dla każdego

Od dziecka fascynowały Cię zdalnie sterowane modele? A może Twoja pociecha wykazuje zainteresowanie tym tematem? Jeśli tak, to warto spróbować uczestnictwa w wyścigach samochodów zdalnie sterowanych. Zdaniem Bartka Zalewskiego i jego taty, jest to sport dla każdego, niezależnie od wieku. Rywalizacja podczas zawodów dostarcza niezwykłych emocji, chociaż trzeba wykazać się nie lada refleksem, koncentracją i dobrą koordynacją. Zdalnie sterowane auta to także świetny pomysł na rodzinne spędzanie czasu; wspólna praca i dążenie do celu pozwalają zacieśniać więzi. Nie rezygnujmy z dziecięcych marzeń – spełniajmy je!

14 maja 2023 r. poznaliśmy zwycięską drużynę pierwszej polskiej edycji F1 in Schools. Zespół FOTON Racing z Grójca pokonał 15 innych drużyn i zapewnił sobie uczestnictwo w światowych finałach konkursu, które odbyły się w Singapurze. Udział naszych reprezentantów w międzynarodowych zawodach F1 in Schools to lekcja odwagi i determinacji.

Początek wielkiej przygody

Kiedy uczniowie klasy matematyczno-fizycznej z LO w Grójcu przyglądali się plakatowi reklamującemu pierwszą polską edycję konkursu F1 in Schools, nie wiedzieli, że za kilka miesięcy będą podziwiać wyścig formuły w Singapurze i spotkają największe gwiazdy tych zawodów, a także sami wezmą udział w niezwykłej rywalizacji. Początek przygody szóstki chłopców w świecie F1 był więc przypadkowy, ale wszystko, co działo się później, stanowiło efekt ich ciężkiej pracy, wielomiesięcznych starań, a przede wszystkim niezłomnej woli i wiary we własne możliwości. Jak mówi Marcin Malczewski, Finance Manager drużyny: „Od początku wierzyłem w sukces zespołu na polskich  finałach i miałem duże nadzieje na wyjazd do Singapuru”. Piotr Kiliańczyk, Manufacturing Leader w FOTON Racing, dodaje: „Na polskich finałach czuliśmy się bardzo pewnie i myślę, że dzięki tej pewności udało nam się oczarować sędziów i wygrać całe zawody”.


Jak zapracować na sukces drużyny?

Chociaż głównym zadaniem drużyn biorących udział w zawodach F1 in Schools jest skonstruowanie i zaprezentowanie miniaturowego bolidu, to w rzeczywistości pracy jest znacznie więcej i często wykracza ona poza zagadnienia czysto techniczne.

Chłopcy zgodnie podkreślają, że konkurs to niepowtarzalna okazja do zdobycia nowych umiejętności. Nieodzowne są tu w szczególności zdolności inżynierskie takie jak obsługa oprogramowania CAD/CAM/CFD czy projektowanie 3D, ale uczestnicy muszą również zmierzyć się z wyzwaniami z zakresu zarządzania finansami, marketingu czy komunikacji.

Jak poradzić sobie z taką ilością zadań? Niezbędny jest podział ról w zespole. Mikołaj Cieślak, Project Manager zwycięskiej drużyny, ma cenną radę dla kolejnych zespołów. Według niego kluczem do sukcesu jest „zbudowanie zwartego, uzupełniającego się nawzajem zespołu. Oprócz tego najważniejsza jest ambicja, praca i nieustanne parcie do przodu.” Jak wiele pracy kosztowała chłopców droga do Singapuru, niech zobrazują słowa Bartosza Pietrzaka, pełniącego funkcję Design Engineer w FOTON Racing, który stwierdził, że „Przygotowania do finałów światowych zabrały nam w zasadzie całe wakacje i 2 miesiące szkoły”. Chłopcy zgodnie jednak przyznają, że był to niezwykle wartościowy czas, który wiele ich nauczył. Dzięki wspólnemu wysiłkowi i pomocy sponsorów udało się osiągnąć coś, co jeszcze kilka miesięcy wcześniej wydawało się niemożliwe – zespół w końcu znalazł się w Singapurze.

Każdy ma swój… Singapur

Członkowie FOTON Racing zgodnie przyznają, że światowe finały F1 in Schools przerosły ich najśmielsze oczekiwania. Uczniowie mieli okazję poznać miejscową kulturę i przyrodę, choć – jak wspomina Marcin Malczewski – przyzwyczajenie się do zmiany klimatu wymagało nieco czasu. Wisienką na przysłowiowym torcie podczas tego wyjazdu było Grand Prix Singapuru. „Wydarzenie to i cała "otoczka" wokół niego jest nie do opisania, tam po prostu trzeba być” – wspomina Marcin, a Wojciech Drabikowski, Graphic Designer dodaje: „Gdy zobaczyłem nie tylko wyścig na żywo, ale też wszedłem do alei serwisowej i do garażu zespołu Red Bull Racing, stałem jak słup przytłoczony pozytywnymi emocjami”. Nie mniejsze wrażenie na naszych reprezentantach zrobiła również sama organizacja konkursu F1 in Schools. Chłopcy podkreślają profesjonalizm i rozmach wydarzenia, a Piotr Kiliańczyk wspomina: „Gdy wszedłem na halę, dopiero wtedy zrozumiałem w jak wielkim wydarzeniu biorę udział. Ilość zespołów, profesjonalizm prowadzących i sędziów, było to dla mnie niesamowite!”.

Wygrana dla Grójca, Sukces dla Polski

Finały F1 in Schools w Singapurze to jednak nie tylko masa atrakcji, ale przede wszystkim zwieńczenie wielomiesięcznej pracy polskiej drużyny, która ostatecznie zajęła bardzo dobre, 30. miejsce. Uplasowanie się w środku stawki to dla chłopców ogromny sukces, a trzeba pamiętać, że brali udział w zawodach jako pierwsza drużyna z Polski, mimo że sam konkurs na świecie trwa już od ponad 20 lat.

Przygodę z F1 in Schools podsumowuje Jakub Winiarski, który pełni funkcję Social Media and Marketing Managera drużyny: „Swoim sukcesem chcemy zachęcić młodych ludzi do wychodzenia z inicjatywą brania udziału w konkursach międzynarodowych, ponieważ pozwalają one poszerzać horyzonty oraz umożliwiają naukę wielu przydatnych umiejętności”. Niech te słowa nastolatka z niewielkiej mazowieckiej miejscowości stanowią inspirację dla kolejnych pokoleń młodych adeptów świata nauki, technologii i inżynierii, którzy będą mieli odwagę realizować swoje marzenia.

Udział polskiej drużyny w światowych finałach ma także ogromną wartość z punktu widzenia uczestników kolejnych edycji zawodów F1 in Schools. Jak podkreśla Bartosz Pietrzak, chłopcy pozyskali wiele cennych kontaktów, które z pewnością pomogą ich następcom. „Myślę, że naszym występem utworzyliśmy drogę dla następnych zespołów i liczę, że już za kilka lat Polska stanie na podium.” – mówi Bartosz, a nam nie pozostaje nic innego, jak tylko pogratulować zespołowi FOTON Racing i trzymać kciuki za uczestników kolejnej polskiej edycji konkursu.

W pierwszej polskiej edycji prestiżowego konkursu F1 in Schools zwycięska okazała się drużyna FOTON Racing z LO im. Piotra Skargi w Grójcu, której opiekunem był Pan Radosław Pietrzak, tata jednego z chłopców.

Polska edycja F1 in Schools od podszewki

Każdy zespół biorący udział w konkursie musiał nie tylko skonstruować bolid, ale też znaleźć sponsorów. Zwycięska drużyna z Grójca musiała też dodatkowo zebrać fundusze na organizację wyjazdu do Singapuru, gdzie odbywały się międzynarodowe finały F1 in Schools. Nie było to łatwe zadanie, bo według opiekuna drużyny, o ile w finałach krajowych kwota ok. 10-12 tys. zł wystarczyła na wydatki techniczne, stoisko i gadżety reklamowe, to już na finały światowe należało zebrać kwotę ponad 200 tys. zł. Wyjazd do Singapuru stanął pod znakiem zapytania. „Czas na zebranie środków był bardzo krótki, chłopcy wysłali setki maili i odbyli dziesiątki spotkań, ale odzew był bardzo niewielki.” – Wspomina Radosław Pietrzak. -  „Wsparcie głównych sponsorów dotarło na około dwa tygodnie przed wylotem do Singapuru dając niewiele czasu na przygotowania.” Emocji nie brakowało do samego końca, a chłopcy mieli pełne ręce roboty.


Singapur, czyli przygoda życia

Kiedy już wszystko zostało dopięte na ostatni guzik, drużyna pod opieką pana Pietrzaka wyruszyła do Azji. To, czego doświadczyli na miejscu, przerosło ich najśmielsze oczekiwania. Impreza była zorganizowana na najwyższym poziomie, a jej prestiżowy charakter podkreślała obecność gości ze świata Formuły 1. Ostatecznie drużyna z Polski zajęła 30. miejsce na 68 zespołów z całego świata. Biorąc pod uwagę brak doświadczenia i debiut polskiej reprezentacji w tego typu zawodach, jest to bardzo dobra lokata. „Myślę że dzisiaj jeszcze chłopcy nie do końca zdają sobie sprawę jakiego wyczynu dokonali.” – podsumowuje dumny opiekun drużyny.

Organizacja finałów pierwszej edycji F1 in Schools za nami!

Formuła 1 to nie tylko najpopularniejsze i najbardziej prestiżowe wyścigi samochodowe, ale to również cała filozofia i bogaty wachlarz inicjatyw promujących sport, technologię i edukację. Jednym z najbardziej ekscytujących projektów z rodziny F1 jest konkurs F1 in Schools, który w 2023 roku po raz pierwszy zorganizowany został w Polsce. Krajowa edycja cieszyła się ogromną popularnością, a finał okazał się wielkim sukcesem, choć organizacja takiego przedsięwzięcia stanowiła nie lada wyzwanie.

Na czym polega konkurs F1 in Schools?

F1 in Schools to konkurs organizowany pod ścisłym patronatem Formuły 1, którego celem jest propagowanie idei STEM oraz popularyzacja głównych wartości tworzących filozofię F1 wśród dzieci i młodzieży. Ta niezwykła inicjatywa promuje wiedzę z dziedziny inżynierii, matematyki, technologii i fizyki, ale uczestnicy konkursu muszą również wykazać się umiejętnościami z zakresu szeroko pojętego zarządzania, projektowania oraz marketingu. Zadaniem uczniów jest skonstruowanie i prezentacja miniaturowego bolidu, który weźmie udział w wyścigu. Drużyny muszą przy tym pozyskać sponsorów, liczy się też odpowiednia strategia medialna oraz finansowa. Konkurs wymaga odpowiedniego przygotowania organizatorskiego – niezbędne są wysokiej jakości narzędzia projektowe, a także specjalnie skonstruowany tor wyścigowy oraz przestrzeń przeznaczona do prezentacji stoisk.


Polskie finały F1 in Schools

Sezon 2022/2023 projektu F1 in Schools był wyjątkowy, ponieważ zawody te po raz pierwszy zorganizowane zostały w Polsce. Finał odbył się 14 maja w Politechnice Łódzkiej, na terenie Akademickiego Centrum Sportowo-Dydaktycznego „Zatoka Sportu”. Organizatorem imprezy została Fundacja Wysokie Obroty działająca z pomocą wolontariuszy oraz sponsorów. W finałach, które trwały kilka godzin i składały się z wyścigu oraz dodatkowych konkurencji, uczestniczyło 16 drużyn z różnych miast Polski. Zwycięzcą okazała się drużyna FOTON Racing pochodząca z Grójca, która w nagrodę otrzymała możliwość uczestnictwa w Światowych Finałach F1 in Schools w Singapurze. Sukces odnieśli również organizatorzy, którzy mogli liczyć na ogromne zainteresowanie łódzkimi finałami polskiej edycji F1 in Schools nie tylko ze strony uczestników, ale także mediów i publiczności. Tak udany start projektu z pewnością przysłuży się kolejnej edycji, do której już trwają przygotowania.

Electrified

Czyli kalendarz Poweredby'a

Poznaj nasze wydarzenia

AGH_SolarBoat_Barka_Roboboat26_03.jpg

Krakowskie innowacje na międzynarodowych zawodach

19.03.2026

Zawody RoboBoat 2026 dobiegły końca. Choć członkowie AGH Solar Boat zakończyli zmagania bez medali, wrócili do domu z istotnym wyróżnieniem i cennymi doświadczeniami.

SKA25_EuRoC_PT_09.JPG

Duży sukces SKA PW podczas EuRoC 2025

24.11.2025

Po premierze rakiety Twardowsky 2 Students’ Space Association Politechniki Warszawskiej, przyszedł czas na najważniejszy test – start w zawodach. European Rockety Challenge, chociaż bez podium, okazał się dla koła niebywałym sukcesem.

Bartek_25_Sydney_SK_PL_04.jpg

Bartek Zalewski nie do zatrzymania!

19.11.2025

Po udanych startach na początku roku, Bartek Zalewski kontynuuje międzynarodową rywalizację w wyścigach modeli offroadowych. Mimo drobnych problemów, z jesiennych konkursów również wraca z tarczą.

Krotko25_01.jpg

Rekordowa frekwencja na jubileuszowym Zjeździe Technicznym Krótkofalowców w Burzeninie

19.10.2025

Sznurki, anteny, zakłócenia i sztuczna inteligencja. 25. edycja Zjazdu Technicznego Krótkofalowców SP w Burzeninie obfitowała w ponad 30 godzin warsztatów, prezentacji i dyskusji.

Bartek25_Słowacja_01.jpg

Bartek Zalewski nie zwalnia w drodze po kolejne trofea

10.09.2025

Bartek Zalewski to jeden z najlepszych zawodników w Europie w dziedzinie wyścigów modeli offroadowych. Starty w letnich imprezach to zaledwie hopka na pełnej wybojów trasie.

AGH_SolarBoat_Barka_Njord25_01.jpg

AGH Solar Boat z sukcesami w Norwegii

05.09.2025

Członkowie AGH Solar Boat ponownie udali się do Trondheim, gdzie wzięli udział w zawodach Njord – The Autonomus Boat Challenge 2025. Po zaciętej rywalizacji studenci wrócili do domu z drugim miejscem w klasyfikacji końcowej.

FSFEUP_PT25_zPortugalia_01.jpg

Zespół FS FEUP nie do zatrzymania!

18.08.2025

Zespół FS FEUP nie do zatrzymania!

FSFEUP_PT25_zHolandia_01.jpg

Pierwsze sukcesy FS FEUP w tym sezonie!

01.08.2025

Zespół Formula Student FEUP z Porto ledwo zaprezentował nowy bolid o napędzie elektrycznym, a już odnosi triumfy. Start w Formula Student Netherlands przyniósł liczne wyróżnienia.

Raptores25_Droniada_01.png

Droniada 2025 zdobyta przez Drużynę Raptors PŁ

27.07.2025

Drużyna Raptors po raz kolejny triumfuje. Podczas XII Droniady GZM 2025 studenci Politechniki Łódzkiej aż czterokrotnie stanęli na podium, pokonując konkurentów z całej Polski.

FSFEUP_PT_premiera_01.jpg

Innowacyjny bolid Formula Student FEUP

30.06.2025

Członkowie koła naukowego Formula Student FEUP zaprezentowali nowy bolid. Prace nad pojazdem trwały wiele miesięcy. Inżynierowie nie kryją wielkich ambicji przed nadchodzącymi zawodami.

SKA25_0506_01.jpg

Studenckie Koło Astronautyczne Politechniki Warszawskiej bez chwili wytchnienia

25.06.2025

Dla członków SKA PW maj był bardzo pracowity. Studenci wzięli udział zarówno w największych wydarzeniach branżowych na świecie, jak i lokalnych inicjatywach.

KTH_FS25_premiera_01.png

Projekt KTH Formula Student na ostatniej prostej

12.06.2025

Studenci Królewskiego Instytutu Technologicznego w Sztokholmie wkrótce ukończą budowę kolejnego bolidu. Dla młodych pasjonatów motorsportu maj był miesiącem przełomowym.

RoboticArena25_01.jpg

Setki zawodników na Robotic Arena Wrocław

19.05.2025

Zawody Robotic Arena we Wrocławiu wciąż cieszą się popularnością na całym świecie. Do 16. edycji turnieju przystąpiło blisko 340 zawodników z całego świata.

BEST_LODZ_R_C_D_C_25_01.JPG

Remote Car Design Competition po raz pierwszy w Łodzi

11.05.2025

Prestiżowy konkurs Remote Car Design Competition zawitał do Łodzi. Pasjonaci motoryzacji mogli zmierzyć się w jednej z dwóch konkurencji, wystawiając swoje umiejętności konstruktorskie na próbę.

EastROBO25_01.jpg

Jubileuszowa edycja EastROBO za nami

14.04.2025

5 kwietnia w Białymstoku odbyła się 10. edycja Międzynarodowego Turnieju Robotów EastROBO 2025. Wydarzenie zorganizowało Koło Naukowe Mobilne Systemy Wydziału Informatyki Politechniki Białostockiej.

Robocik_DAS25_01.JPG

KN „Robocik” odwiedził Dni Aktywności Studenckiej

02.04.2025

13 marca odbyły się Dni Aktywności Studenckiej na Politechnice Wrocławskiej. W wydarzeniu wzięło udział kilkaset osób, a o swojej działalności opowiedzieli m.in. członkowie Koła Naukowego Automatyki i Robotyki „Robocik”.

Dolnoslaski_Kongres_Kobiet_OFF-ROAD24_01.jpg

Kobiety w Technologiach: Różnorodność jako Klucz do Innowacji

14.01.2025

Jednym z tematów IV Dolnośląskiego Kongresu Kobiet był udział kobiet w nowych technologiach, gdzie nadal dominuje męska reprezentacja

PRG_XChallenge24_01.jpg

Twister – mistrz sumo z Ozimka

23.12.2024

Robot Twister, konstrukcja Fundacji Polish Robotics Group z Ozimka, kolejny raz potwierdził swoją wyjątkowość, zdobywając czwarte miejsce w prestiżowych zawodach XChallenge 2024 w kategorii Sumo.

Robocomp24_01.jpg

ROBOCOMP wraca po pięciu latach nieobecności, w wielkim stylu!

06.12.2024

Po latach przerwy Koło Naukowe Integra z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie wraca do organizacji Festiwalu Robotyki ROBOCOMP.

Robocik_DAS_DFH24_01.JPG

Nauka i zabawa na wrocławskiej uczelni

18.11.2024

Mamy już za sobą tegoroczne edycje Dni Aktywności Studenckiej na wrocławskiej politechnice oraz Dolnośląskiego Festiwalu Nauki.

AGH_SolarBoat_Autonomous_NO24_01.JPG

AGH Solar Boat na podium w Norwegii

25.10.2024

Studenci z Koła Naukowego AGH Solar Boat po raz pierwszy odwiedzili Trondheim w Norwegii. Z jedną ze swoich łodzi – Barką – wzięli udział w The Autonomous Ship Challenge Njord.

Rekrutacja_OFF-ROAD_PW24_01.jpg

Jesienna rekrutacja w kołach naukowych

22.10.2024

Jesienią koła naukowe funkcjonujące przy uczelniach wyższych uzupełniają kadry. Rekrutacja do prestiżowego koła naukowego to nie lada gratka.

PUTMotors_FS_PL24_01.jpg

Słomczyn – zawody Formula Student

25.09.2024

Na „Autodromie Słomczyn” odbyła się polska edycja zawodów Formula Student. Przypomnijmy – jest to impreza promująca młodych studentów i inżynierów.

KTH_FS_24_01.jpg

KTH Formula Student na zawodach w Niemczech

10.09.2024

Już po raz osiemnasty odbyły się zawody Formula Student Germany, w których w gronie 83 innych zespołów znalazł się również zespół prowadzony przez studentów Królewskiego Instytutu Technologicznego w Sztokholmie (KTH Formula Student).

Robocik_TAC_24_15.JPG

TAC Challenge, czyli nurkujące roboty

01.08.2024

Okazją do spotkania studentów z Polski, Turcji, Indii i gospodarzy były zawody robotów podwodnych TAC Challenge, które odbyły się w okolicach norweskiej miejscowości Stavanger.

Polish_Robotics_Group_24_01.jpg

Pozytywnie zakręcona grupa robotyków z Ozimka

09.07.2024

Gdyby do celów statutowych fundacji można było wpisać „realizacja pasji i świetna zabawa” zapewne pan Michał Wąs, prezes Fundacji Polish Robotics Group, uczyniłby to bez wahania.

AGH_SolarBoatNL_24_01.jpg

NK Zonnebootrace, czyli solary na łodzi

17.06.2024

A co tam na wodzie? Na wodzie ludzkość również stoi przed wyzwaniem transformacji transportu na zeroemisyjny. Ta idea przyświeca młodym, aktywnym i zdolnym studentom z krakowskiego koła naukowego AGH Solar Boat.

RoboticArena24_01.jpg

XV Robotic Arena

11.06.2024

Nie oszukujmy się – bezpardonowa jatka, spryt, sprawność i nieokrzesana siła, noże, młotki i siekiery – to jest to, co kibiców kręci najbardziej. Kibiców Robotic Arena.

Rybnik_RT_01.JPG

Międzynarodowy Turniej Robotic Tournament 2024 - współzawodnictwo 456 robotów!

29.04.2024

NanoSumo, LineFollower, LineFollower, RoboStrong for LEGO- brzmi znajomo?

Czechy_Mibosport_cup_24_02.jpg

Sukces Bartka Zalewskiego na Mibosport Cup 2024

10.03.2024

W dniach 16 – 18 lutego 2024 r. w miejscowości Hrotovice w Czechach odbyły się finały zawodów MIBO International Race Onroad & Offroad. To międzynarodowe wyścigi zdalnie sterowanych samochodów obejmujące kilka konkurencji. W

Kontakt