14 maja 2023 r. poznaliśmy zwycięską drużynę pierwszej polskiej edycji F1 in Schools. Zespół FOTON Racing z Grójca pokonał 15 innych drużyn i zapewnił sobie uczestnictwo w światowych finałach konkursu, które odbyły się w Singapurze. Udział naszych reprezentantów w międzynarodowych zawodach F1 in Schools to lekcja odwagi i determinacji.
Początek wielkiej przygody
Kiedy uczniowie klasy matematyczno-fizycznej z LO w Grójcu przyglądali się plakatowi reklamującemu pierwszą polską edycję konkursu F1 in Schools, nie wiedzieli, że za kilka miesięcy będą podziwiać wyścig formuły w Singapurze i spotkają największe gwiazdy tych zawodów, a także sami wezmą udział w niezwykłej rywalizacji. Początek przygody szóstki chłopców w świecie F1 był więc przypadkowy, ale wszystko, co działo się później, stanowiło efekt ich ciężkiej pracy, wielomiesięcznych starań, a przede wszystkim niezłomnej woli i wiary we własne możliwości. Jak mówi Marcin Malczewski, Finance Manager drużyny: „Od początku wierzyłem w sukces zespołu na polskich finałach i miałem duże nadzieje na wyjazd do Singapuru”. Piotr Kiliańczyk, Manufacturing Leader w FOTON Racing, dodaje: „Na polskich finałach czuliśmy się bardzo pewnie i myślę, że dzięki tej pewności udało nam się oczarować sędziów i wygrać całe zawody”.
Jak zapracować na sukces drużyny?
Chociaż głównym zadaniem drużyn biorących udział w zawodach F1 in Schools jest skonstruowanie i zaprezentowanie miniaturowego bolidu, to w rzeczywistości pracy jest znacznie więcej i często wykracza ona poza zagadnienia czysto techniczne.
Chłopcy zgodnie podkreślają, że konkurs to niepowtarzalna okazja do zdobycia nowych umiejętności. Nieodzowne są tu w szczególności zdolności inżynierskie takie jak obsługa oprogramowania CAD/CAM/CFD czy projektowanie 3D, ale uczestnicy muszą również zmierzyć się z wyzwaniami z zakresu zarządzania finansami, marketingu czy komunikacji.
Jak poradzić sobie z taką ilością zadań? Niezbędny jest podział ról w zespole. Mikołaj Cieślak, Project Manager zwycięskiej drużyny, ma cenną radę dla kolejnych zespołów. Według niego kluczem do sukcesu jest „zbudowanie zwartego, uzupełniającego się nawzajem zespołu. Oprócz tego najważniejsza jest ambicja, praca i nieustanne parcie do przodu.” Jak wiele pracy kosztowała chłopców droga do Singapuru, niech zobrazują słowa Bartosza Pietrzaka, pełniącego funkcję Design Engineer w FOTON Racing, który stwierdził, że „Przygotowania do finałów światowych zabrały nam w zasadzie całe wakacje i 2 miesiące szkoły”. Chłopcy zgodnie jednak przyznają, że był to niezwykle wartościowy czas, który wiele ich nauczył. Dzięki wspólnemu wysiłkowi i pomocy sponsorów udało się osiągnąć coś, co jeszcze kilka miesięcy wcześniej wydawało się niemożliwe – zespół w końcu znalazł się w Singapurze.
Każdy ma swój… Singapur
Członkowie FOTON Racing zgodnie przyznają, że światowe finały F1 in Schools przerosły ich najśmielsze oczekiwania. Uczniowie mieli okazję poznać miejscową kulturę i przyrodę, choć – jak wspomina Marcin Malczewski – przyzwyczajenie się do zmiany klimatu wymagało nieco czasu. Wisienką na przysłowiowym torcie podczas tego wyjazdu było Grand Prix Singapuru. „Wydarzenie to i cała "otoczka" wokół niego jest nie do opisania, tam po prostu trzeba być” – wspomina Marcin, a Wojciech Drabikowski, Graphic Designer dodaje: „Gdy zobaczyłem nie tylko wyścig na żywo, ale też wszedłem do alei serwisowej i do garażu zespołu Red Bull Racing, stałem jak słup przytłoczony pozytywnymi emocjami”. Nie mniejsze wrażenie na naszych reprezentantach zrobiła również sama organizacja konkursu F1 in Schools. Chłopcy podkreślają profesjonalizm i rozmach wydarzenia, a Piotr Kiliańczyk wspomina: „Gdy wszedłem na halę, dopiero wtedy zrozumiałem w jak wielkim wydarzeniu biorę udział. Ilość zespołów, profesjonalizm prowadzących i sędziów, było to dla mnie niesamowite!”.
Wygrana dla Grójca, Sukces dla Polski
Finały F1 in Schools w Singapurze to jednak nie tylko masa atrakcji, ale przede wszystkim zwieńczenie wielomiesięcznej pracy polskiej drużyny, która ostatecznie zajęła bardzo dobre, 30. miejsce. Uplasowanie się w środku stawki to dla chłopców ogromny sukces, a trzeba pamiętać, że brali udział w zawodach jako pierwsza drużyna z Polski, mimo że sam konkurs na świecie trwa już od ponad 20 lat.
Przygodę z F1 in Schools podsumowuje Jakub Winiarski, który pełni funkcję Social Media and Marketing Managera drużyny: „Swoim sukcesem chcemy zachęcić młodych ludzi do wychodzenia z inicjatywą brania udziału w konkursach międzynarodowych, ponieważ pozwalają one poszerzać horyzonty oraz umożliwiają naukę wielu przydatnych umiejętności”. Niech te słowa nastolatka z niewielkiej mazowieckiej miejscowości stanowią inspirację dla kolejnych pokoleń młodych adeptów świata nauki, technologii i inżynierii, którzy będą mieli odwagę realizować swoje marzenia.
Udział polskiej drużyny w światowych finałach ma także ogromną wartość z punktu widzenia uczestników kolejnych edycji zawodów F1 in Schools. Jak podkreśla Bartosz Pietrzak, chłopcy pozyskali wiele cennych kontaktów, które z pewnością pomogą ich następcom. „Myślę, że naszym występem utworzyliśmy drogę dla następnych zespołów i liczę, że już za kilka lat Polska stanie na podium.” – mówi Bartosz, a nam nie pozostaje nic innego, jak tylko pogratulować zespołowi FOTON Racing i trzymać kciuki za uczestników kolejnej polskiej edycji konkursu.